Dziennik Nimfomanki

Dziennik NimfomankiKolejny film o zwodniczym tytule, włączając go nie myślałem, że będzie pokazywał temat nimfomanii w taki sposób. Hiszpańskie kino to nie tylko Almodovar. Nie każdemu spodoba się ten obraz, jednak nie wszyscy mają takie same gusta i emocje.

Główna bohaterka to Valerie, 30 letnia wykształcona kobieta na dobrym stanowisku w pracy. Uroki seksu poznała będąc nastolatką i wtedy odkryła, że to bardzo przyjemna i wciągająca czynność. W ciągu swojego życia miała wielu partnerów tylko w jednym celu. Nie przywiązywała dużej wagi do swoich partnerów, cieszyła się swoim życiem w pełni. W końcu jej życie zmienia sie diametralnie, traci pracę i poznaje mężczyznę, w którym potem się zakochuje. Biorą ślub, jednak po pewnym czasie życie nie jest tak sielankowe. Facet ćpa i zdradza Valerie, w końcu ona zostawia go i zaczyna swoje życie od początku. Zostaje luksusową prostytutką (łączy nałóg i zarobek), dzięki czemu może utrzymać życie na wysokim poziomie. Klienci są różni, w jednym myślała, że się zakochała, jednak zrozumiała, że jest tylko dziwką. Val podczas rozmowy z inwalidą zrozumiała, swoje błędy i zostawiła prostytucję, otrząsnęła się i zaczęła żyć normalnie.

Film z pewnością warty polecenia. Jednak nie jest to lekki film przy którym wyłącza nam się mózg, a pozostają tylko oczy. Podczas lektury tego filmu warto zastanowić się głębiej nad jego przesłaniem, wtedy dopiero zrozumiemy jego sens i przesłanie.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.