Swojego bloga chciałbym rozpocząć niewątpliwie najlepszym filmem wszechczasów. Oczywiście nie każdemu kinomaniakowi będzie się on podobał, ale jest pewne, że to największe kino wszechczasów. Film, o którym mowa to pierwsza część Ojca Chrzestnego – oparty na książce Mario Puzo.
Film opowiada historię amerykańskiej rodziny o włoskich korzeniach Corleone. Każda włoska rodzina charakteryzuje się silnymi więzami między poszczególnymi członkami, zaczynając od dziadków, wujków, synów i wnuków. W rodzinie Corleone można zauważyć wzajemną pomoc, która jeszcze bardziej ją jednoczy. Tytuł Ojciec Chrzestny pokazuje, że można domyślać się o jakiej rodzinie będzie opowiadał film – o rodzinie mafiosów. Najważniejszą postacią w rodzinie jest tytułowy ojciec chrzestny Don Vito Corleone i jego synowie: Frederico, Santino, Michael, Tom. Film opowiada o historii rodziny Corleone zamieszkałej w Nowym Jorku.
Książka Puzo to wielkie dzieło, ale realizacja kinowa Francisa Forda Coppoli jest jednym z najlepszych filmów wszechczasów. W filmie zobaczymy świetne kino w wykonaniu Marlona Brando i Ala Pacino. Reżyser pokazał wiele wspólnych cech Don Vita i jego Michaela. Na tle losów mafijnej rodziny można zauważyć dojrzałe podejście Coppoli do tego tematu, dzięki czemu film można oglądać wielokrotnie bez znudzenia. Klimat w filmie jest niesamowity, oglądając go można wręcz wczuć się w role członków rodziny. Wojna wśród mafiosów w Nowym Jorku wpływa na bohaterów, a głównym punktem zwrotnym jest śmierć Don Vito Corleone. Szczerze polecam oglądnięcie Ojca Chrzestnego, jako klasyka kina. Często wracam do tego tytułu ze swojej kolekcji filmowej. Osobiście polecam film z napisami, ponieważ wtedy dźwięk i muzyka zyskują na wartości.


